W dniu 2006-01-20 11:44, ralph03 uraczył(a) nas takim oto wywodem:
Mam zle doswiadczenia. Sprzedajacy wyparl sie przedmiotu, ktory mi sprzedal
i rzucil adresem emailowym do swojego znajomego, zebym to z nim wyjasnial
sprawe, bo on byl tylko posrednikiem. Miesiac walczylem o odzyskanie kasy i
sie udalo.
nie licytuję na aukcji grzecznościowej, z obawy by nie znaleźć sie w
podobnej sytuacji. Sam jednak kilkakrotnie sprzedawałem przedmioty
znajomych, upewniwszy sie uprzednio, że wszystko OK i że nie będzie
żadnych przykrych niespodzianek.
Stracilem czas, pieniadze (30 zl na przesylki ale 330 zl odzyskalem) i
dostalem odwetowca, za to ze w osmielilem sie wystawic negatywa.
no niestety allegrowa codzienność :(
Bardzo mila pamiatka. Aukcja grzecznosciowym mowie zdecydowane NIE.
ja osobiście omijam je, ale daleki jestem od tego aby ich zabronić.